Polgielski

  • 24 April

Uff, ciężko jest rozmawiać po polsku gdy na co dzień się tego nie robi. Objawy Polgielszczyzny pojawiły się około roku temu i teraz tylko się pogłębiają - może wydać się to dość śmieszne ale prawda jest taka iż w niektórych przypadkach wystarczą nie więcej niż trzy lata aby mówić ciężkim do zrozumienia Polgielskim. Zapominanie słów, składanie kolejności wyrazów zdania w stronie biernej (angielskiej), a nawet nie zauważanie, że wyraz w środku zdania powiedziało się po angielsku…

14 responses so far. Care to add one yourself?

  1. andrzej April 24th, 2007 at 10:59

    • Czytaj polskÄ… literaturÄ™ (nie blogi etc tylko normalne książki), nie ma innej rady ;)

  2. Paweł Nowak April 24th, 2007 at 11:28

    • Oh, I’ve been there my friend.

  3. brocha April 24th, 2007 at 12:01

    • Ja te objawy miaÅ‚em już po roku mieszkania na amerykaÅ„skim zadupiu gdzie nie byÅ‚o ani jednego polaka w promieniu iluÅ› tam mil. A jedyny kontakt z polskim to rozmowa raz w tyg. przez telefon. Internetu tam nie byÅ‚o. Tak, że 3 lata to taki sobie wynik ;)

  4. Fett April 24th, 2007 at 12:40

    • Jak to jest possible, że mówisz polgielskim? eee… Jest możliwe, oj jest… Tylko rodzina dziwnie patrzy, jak nagle powie siÄ™ coÅ› caÅ‚kowicie niezrozumiaÅ‚ego :P

  5. Didimos April 24th, 2007 at 13:17

    • Looknij przez window czy wardeny po stritach nie goÅ‚ajÄ…… ZdarzaÅ‚o siÄ™ mówić moim kolegom po zaledwie roku pobytu w Szkocji… Tym bardziej wrażenie robiÅ‚a nienaganna polszczyzna emigracji powojennej… I te ich rozbrajajÄ…ce pytania o miejscowoÅ›ci pod WarszawÄ…, które obecnie należą do miasta…

  6. qvist April 24th, 2007 at 15:23

    • to jest troche dziwne, ostatnio ogladalem fragment programu na TV Polonia (sorry, czasami mi sie zdarza) i tam bylo o polnocnokreanskich dzieciach, ktore w czasach glebokiego socjalizmu byly wysylane na kilka (7) lat do Polski. jeden z takich Koreanczykow wlasnie przyjechal do Polski po 44 latach i zapodawal czysta polszczyzna. mowil malo, ale gladko. dla mnie szok.

      a Polakom wyjezdzajacym do USA/UK chyba sie po prostu nie chce albo sie wstydza polskiem mowy.

  7. kmh April 24th, 2007 at 21:22

    • Ja operuje piÄ™knÄ… polszczyznÄ…, nie bÄ™dzie tak źle:)

  8. rzeznik_wiewiorek April 25th, 2007 at 10:15

    • ale numerko!

  9. 9gods April 25th, 2007 at 15:58

    • Ponglish: już nie polski, bynajmniej nie angielski…

      Oskar na swoim blogu poruszyÅ‚ ciekawe zagadanienie: Co niektórym może to wydawać siÄ™ trochÄ™ Å›mieszne ale po krótkim czasie zagranicÄ… zaczyna siÄ™ mieć maÅ‚e problemy jÄ™zykowe. OczywiÅ›cie, jeÅ›li bardzo siÄ™ uważa i Å›wiadomie dba o jÄ™zyk …

  10. .dragonfly April 27th, 2007 at 19:29

    • Jest to wedlug mnie zrozumiale u osob ktore pracuja w srodowisku anglo-jezycznym ale dziwi mnie fakt ze nawet osoby pracujace w firmach gdzie 80% pracownikow to polacy, ogladajace non-stop polska telewizje, nie majace zadnych angielskich znajomych zaczynaja zarzucac takim narzeczem. Moze to poprostu jest teraz trendy, stylish i wogole?

      Faktem jest ze niektore rzeczy da sie krocej opisac w jezyku angielskim niz w polskim. To moim zdaniem ma takze kluczowy wplyw na taka sytuacje.

      @Andrzej napisal ze czytanie ksiazek po polsku pomaga. Za przeproszeniem “g***o prawda” :-) Nie jestes w stanie uchronic sie przed zapominaniem slow. Pracujac 10h dziennie i mowiac tylko po angielsku, oraz czytajac 1h dziennie nie jestes w stanie tego procesu zatrzymac. Jestes w stanie go spowolnic, ale takze nie bardzo. Wedlug mnie i tak nie ma to wiekszego sensu.

      @Oskar: Nie wiem jak jest w twoim przypadku, ale ja po 3 latach spedzonych tutaj nie bardzo jestem w stanie wyobrazic sobie powrot do Polski. Nie wiem czy jest to wina polityki, malej ilosci patriotyzmu we mnie czy czegokolwiek ale tak poprostu jest. Kazdy kraj jest w pewien sposob chory, tylko wydaje mi sie ze ten troche mniej.

      Zakladajac ze chce zostac w tym kraju widze wiekszy sens w podszkalaniu jezyka ang. niz polskiego.

      Pozdrawiam

  11. Paweł `hwao` Halicki April 28th, 2007 at 11:02

    • Yhy, czemu już nie gadamy na skype razem, co?:)

  12. Oskar Krawczyk April 29th, 2007 at 12:19

    • rzeznik_wiewiorek , Ty się nie nabijaj bo za każdym razem jak gadamy to poÅ‚owÄ™ wyrazów w zdaniu po angielsku mówisz :)

      .dragonfly, Wiesz, nigdzie nie wspominaÅ‚em o jakimkolwiek powrocie czy żalu że tak jÄ™zyk polski mi ucieka - stwierdzam fakt. I oczywiÅ›cie Polska nie jest “w pewien sposób chora” tylko ewidentnie chora, głównie przez pajaca który siedzi na tronie :-) ZresztÄ… widzÄ™, że nie tylko ja mam bardzo niewielkÄ… ilość patriotyzmu w sobie…

  13. .dragonfly April 29th, 2007 at 13:04

    • Twoj post tylko odebralem jako pewnego rodzaju nostalgie :-)

      Kiedys to rzad rezydowal za granica, a obywatele w kraju. Teraz jest odwrotnie ; )

  14. Mossak May 1st, 2007 at 14:03

    • Hejja. Wiec mnie najbardziej rozwalaja ludzie, ktorzy po angielsku nie umieja mowic, a tutaj polglishem zawalaja… to jest najciekawsze.

      ALe chyba lepiej, ze troche polskiego zapominamy, podciagajac sie w angieslkim.

      Bo w takim aberdeen, jesliby ktos sie postral, to mozna ni slowa po angielsku nie powiedziec przez caly bozy dzionek i wszystko miec zalatwione: polski sklep, polscy wspolokatorzy, polska telewizja, polscy koledzy z pracy, polscy kierowcy w autobusach i tak dalej… czasem az to przeraza…

Leave a Reply

Fill-in all the forms

Categories