- The Rules -
- December 19th, 2006,
- 14 Responses
Zasada 1: Kuchnia jest moja
- 19 December
Kiedyś już o tym pisałem ale muszę znaleźć ujście mojej frustracji więc napiszę jeszcze raz.
Jeżeli jestem w kuchni i coś w niej robię - herbatę czy też po prostu zaglądam do lodówki - nie pakuj mi się do niej, błagam. Nic mnie tak nie irytuje gdy ktoś wchodzi mi do kuchni gdy ja już coś tam robię. Już nawet nie wspomnę co się dzieje gdy robię obiad, a ktoś bezczelnie wchodzi i zaczyna robić coś swojego.
Więc jeżeli nie chcesz zobaczyć jak wybucham i zapadam się w sobie to omijaj owe pomieszczenie gdy Oskar w nim jest.
14 responses so far. Care to add one yourself?
-
Roberto December 19th, 2006 at 17:20
Mam tak samo - nie cierpię kiedy ktoś mi się pałęta po kuchni kiedy coś w niej robie, strasznie mnie to irytuje
-
rzeznik_wiewiorek December 19th, 2006 at 18:43
oho. oskar zblizasz sie do mojego poziomu rozgramatycznienia jezyka ojczystego.
Jeżeli jestem w kuchni i coś w niej robię - herbatę czy też po prostu zaglądam do lodówki - nie pakuj mi się do niej, błagam.
trza sie bedzie zlozyc na jak tak dalej pojdzie w zla strone w dalszym cigu kontynujac nasz zly dotychczas kierunek. herbate powadiasz…
-
OSKAr December 19th, 2006 at 18:46
A jak będą dwa oskary ? : )
-
Oskar Krawczyk December 19th, 2006 at 19:42
fochmann, hohoho, faktycznie nieźle to wyszło - tak czy inaczej zapakuję Cię do lodówki z tą książką jak jeszcze raz nie domkniesz taga :-P
OSKAr, to będzie błąd w matriksie ;-)
-
rzeznik_wiewiorek December 19th, 2006 at 20:32
sie przesawilem z moich uberzawasowanych technik :P na jakies te twoje tagi na 5 sekund i misie wszystko pomieszalo…uuu, a ze strachu to juz nawet nie bede tego diabelstwa tykal… otco.
-
mads December 19th, 2006 at 20:35
A jak wpadnie do kuchni jakaÅ› fajna chicksa i powie “tak mi gorÄ…co, przyszÅ‚am si Ä™ ochÅ‚odzić przy lodówce”? ;)
-
Oskar Krawczyk December 19th, 2006 at 20:37
Uwierzysz jak powiem, że też bym ją przegonił? ;-)
-
MuKuL December 19th, 2006 at 20:48
Mads na miejscu Oskara odpowiedziałbym: poczekaj przy łóżku :-).
-
Piotr Lewandowski December 19th, 2006 at 21:11
Heh ;D Ja wÅ‚aÅ›nie opierdzieliÅ‚em moje kochanie, że mi siÄ™ wtrÄ…ca w moje risotto z kurczakiem i warzywami :D Nie lubie… Nie - nienawidzÄ™, jak ktoÅ› wchodzi do kuchni w ogóle - to moje królestwo i wara innym od MOJEJ kuchni :D
-
ludwik December 19th, 2006 at 21:46
czy to ma podtekst? głębsze znaczenie? :D
ale szczerze mówiąc ja mam tak samo.. wprawdzie umiem zrobić tylko spaghetti i robie je raz na ruski rok to i tak wszystko co możliwe jest mnie wtedy w stanie wyprowadzić z równowagi ;) choćby babcia pałętająca się w kuchni, dwa metry ode mnie :)
-
shw December 20th, 2006 at 11:21
Przyjdzie i powiem “Oscaro - fa caldo” i ja wyprosisz? :P Powiem, ze mam podobnie i myslalem, ze to tylko moja chora psychika, a jednak - to nie tylko moja chora psychika :P Z reszta nie chodzi tylko o kuchnie - sa takie sfery 1-osobowe, gdzie jak jestem, to po prostu nie moze nikt byc!
A jeszcze w celu poszukiwania podobienstw - czy w kuchni lubicie robic tylko herbate czy moze cos bardziej zaawansowanego?
-
aliceq December 20th, 2006 at 12:12
Oskar… wyjdziesz za mnie? ;) Hahahah nie ma nic gorszego niz jakies oczy patrzace na rece, jakies cialo wchodzace pod nogi.. Ale ja to mam jesli chodzi o wiekszosc czynnosci gl. sprzatac nie moge jak ktos mi sie placze pod nogami.
-
dr_bonzo December 20th, 2006 at 17:13
A ja mam zupelnie na odwrot — nie przeszkadza mi gdy ktos wchodzi do kuchni gdy ja cos gotuje/robie/itd. A wspolne gotowanie bardzo lubie. A juz hardcore jest gdy 4 osoby jednoczesnie cos przyzadzaja — cala kuchnia zajeta :)
-
Oskar Krawczyk December 21st, 2006 at 18:12
Piotr, i to jest prawidłowe pojeście. Kurde zrobiłeś mi teraz smaka na Risotto :-)
shw, hehe, wiesz ja robię dużo dziwnych rzeczy w kuchni ;-) Szczerze mówiąc to czasem nawet i imprezy przenoszone są w owe okolice podkuchenne, ale że każdy jest w niej dość bierny jeżeli chodzi o korzystanie to mi się poziom adrenaliny nie podnosi.
aliceq, Gdzie się podziały czasy gdy to na randki się chodziło a potem ew mowa o małżeństwie ;-)
dr_bonzo, hmmm “A juz hardcore jest gdy 4 osoby jednoczesnie cos przyzadzaja” - tak i gotujecie to samo, każdy z innym przepisem ;-)